Blog > Komentarze do wpisu
12-09-2014 - Tuż przed deszczem

Jeszcze kilka lat temu, po tygodniu pełnym wrażeń, piątkowe wieczory przesiadywałam w pubach, knajpkach lub na koleżeńskich kanapach... Wino, piwo, ..... piwo, wino..... 

Dziś,............ uwielbiam siebie dziś ! 

Przychodzę do domu, siadam na kanapie - szybki obiad, www,... fb, gmail... Latam po stronach i oglądam zdjęcia mniej lub bardziej szczęśliwych znajomych .... A później - przekonuję sama siebie, że jednak nie jest tak źle, że dam radę. Zrzucam z siebie jeansy, koszulę i usztywniany stanik. Wkładam wszystko mięciutkie, leciutkie, wygodne i lycrowe... Bawełniane skarpety i rozklekotane Filki me kochane....Pierwsze kroki są katorgą, pierwsze metry mówią "wracaj"... Ale już chwilę później - jak wpadnę w rytm - wiem, że dam radę.. Po kilku kilometrach zaczynam się uśmiechać, a na sam koniec wracam do domu uśmiechnięta!

Jak napisałam dziś do Kg - właśnie za to kocham książkę Beaty Sadowskiej - za radość biegania !!! Kupiłam ją jeszcze w przedsprzedaży, przeczytałam na wdechu i wydechu... Ten tok myślenia jest mi po prostu bliski... Taka fajna, prosta codzienność...

 

A z jak prostych rzeczy cieszy się biegaczka ? Dziś - z ropuch które przekraczają jej drogę, a na sam koniec z pierwszych, ciepłych kropel deszczu spadających na ciepłe policzki... 

 

  

piątek, 12 września 2014, inna_bajka

Polecane wpisy

Komentarze
2014/09/12 22:31:14
mój ty romantyku rozbiegany :-) wypatruj zorzy polarnej...to DZIŚ :-)
-
obiezy_swiatka
2014/09/14 19:38:52
Świetnie się Ciebie czyta Argonautko, a zdanie: "Uwielbiam siebie dziś" bije optymizmem!
O.
-
2014/09/14 20:52:45
Gem - nie zauważyłam... O - dzięki :) Czyta się, pisze się ;)

stat4u